Mój cel - powrót do pełnej wydolności fizycznej po operacji rekonstrukcji ACL



Niniejszy blog stanowi dokumentację przebiegu mojej walki o powrót do dawnej wydolności sportowej po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego (ACL) oraz uszkodzeniu łąkotki przyśrodkowej w prawym kolanie. Bloga dedykuję wszystkim którzy odnieśli podobną kontuzję i muszą przejść operację - czy to rekonstrukcji, czy zszycia/usunięcia łąkotki. Dedykuję go również tym, którzy odnieśli kontuzję kolana i poszukują informacji co dalej robić. Przyczyny dezinformacji kontuzjowanych są różne, najczęściej jest to jednak niedokładność lekarska. 
Swoją kontuzję odniosłem już trzy lata temu. Jednak dopiero niedawna diagnoza o potrzebie rekonstrukcji więzadła otworzyła mi oczy i pokazała istotę sprawy. Kalectwo za 20 lat, czy nie? Możliwość uprawiania ukochanego sportu, czy tylko bierne przyglądanie się wysiłkowi aktywnych sportowców? 
Postawiłem sobie jasny cel. Chcę naprawić kolano i przeprowadzić taką rehabilitację, aby możliwy był powrót do dawnej sprawności fizycznej. Szczególnie w zakresie zwinności i szybkości. Dodatkowo chcę wykorzystać kontuzję do poprawienia kondycji całego organizmu i zmiany trybu życia na bardziej zrównoważony. 
Postanowiłem obalić mit, iż rehabilitacja oznacza pogorszenie się kondycji całego organizmu czy zwiększenie wagi ciała, a powrót do wyczynowego sportu możliwy jest tylko w ortezie i to na dodatek z wydolnością poniżej 100%. Chcę, aby ten blog był nadzieją i wskazówką dla wszystkich mi podobnych - ludzi którzy kochają sport, ale ich kolano (lub kolana), nie pozwalają na jego swobodne uprawianie. 
Mój blog to nie tylko dokumentacja walki. To przede wszystkim konkretne wskazówki jak osiągnąć cel, zachowując przy tym sprawność fizyczną i dobre samopoczucie. Znajdziesz tu wiedzę której brakuje w internecie, i co ciekawsze również w gabinetach lekarskich. Nie twierdzę, że jestem największym specjalistą ds. kolana na świecie- wręcz przeciwnie, zdaję sobie sprawę, że moja wiedza opiera się jedynie na moim własnym doświadczeniu i woli odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. 
Oprócz bloga, znajdziesz tu artykuły mojego autorstwa, stanowiące syntezę mojej wiedzy. Warto się z nimi zapoznać, aby wiedzieć jak ćwiczyć, jak chronić kolano, jak się odżywiać itd. Jednym zdaniem: wszystko co najlepsze dla nowego ACL i całego organizmu. Poniżej przedstawiam harmonogram pokazujący przebieg mojej historii kontuzji kolana. Pola błękitne to już osiągnięte kamienie milowe. Pola białe przedstawiają jakie cele cząstkowe są jeszcze do osiągnięcia. Warto abyś również dla siebie przygotował taki harmonogram. Pomoże ci to w pamiętaniu jaki jest twój cel i gdzie obecnie jesteś w jego realizacji.


03.2007
I kontuzja
– naciągnięcie więzadła ACL

05.2007 
I rezonans
– najprawdopodobniej naciągnięcie, aczkolwiek trudne do prześledzenia.

01.2010
Lekkie przemieszczenie
się kości udowej i piszczelowej względem siebie podczas gry w koszykówkę.
Brak reakcji. Dolegliwości przeszły po tygodniu.

04.2010
II kontuzja – zerwane więzadło ACL i rozległe pionowe uszkodzenie łąkotki
przyśrodkowej.

04.2010
II rezonans – potwierdzona diagnoza.

09.2010
artroskopia – dwa szwy na łąkotce przyśrodkowej na pionowe uszkodzenie
przebiegające wzdłuż rogu tylnego i kawałka trzonu.

12.2010
II artroskopia – rekonstrukcja więzadła ACL metodą RetroButton
oraz częściowe usunięcie rogu tylnego i kawałka trzonu łąkotki przyśrodkowej.
Niestety I operacja nie przyniosła spodziewanego rezultatu.

01-02.2011
Okres pooperacyjny w którym uwaga poświęcona będzie ochronie przeszczepu, fizykoterapii i rehabilitacji ruchowej operowanej nogi, dodatkowej serii ćwiczeń wzmacniających mięśnie brzucha, klatki piersiowej i rąk. Całość uzupełniona ćwiczeniami rozluźniającymi napięcia statyczne powstałe na skutek ciągłego leżenia. Początek odpowiedniej diety.

03.2011
Zwiększenie ilości ćwiczeń zarówno dla nogi jak i całego ciała. Zdrowy tryb życia.

04-06.2011
Ciało bardzo dobrze przygotowane fizycznie. Podstawowe sporty dynamiczne – bieganie, rower, basen (bez żabki). Uprawiane ostrożnie na 40% możliwości.

07.2011
Wzrost wydajności w uprawianych sportach do 50% możliwości.

08-09.2011
Pierwszy Kitesurfing i tenis – uprawiane w stabilizatorze, na 40% możliwości. Wzrost wydajności w sportach podstawowych do 70%.

10-12.2011
Wzrost wydajności w sportach podstawowych do poziomu 90%. Tenis uprawiany na 60% możliwości.

01.2012
Wzrost wydajności w sportach podstawowych do poziomu 100%, Tenis uprawiany na 70% możliwości.

05.2012
Do stylów pływania dołącza żabka. Kitesurfing i tenis uprawiane na poziomie 90% możliwości.

01.2013
Wszystkie sporty uprawiane na 100% możliwości. Doskonała sprawność i wydolność fizyczna całego organizmu. Zdrowy tryb życia, którego nierozłącznym elementem jest uprawiany wyczynowo sport.

Zapraszam do odkrycia
mojego planu!



3 komentarze:

  1. Witam,jestem po rekonstrukcji prawego kolana. Miałem złamanie rzepki,mam zaledwie 15 lat,a już mnie spotkało dużo przygód z kolanami. Mam ogromne pytanie,czy mógłbym wrócić do uprawiania kochanego sportu,czyli piłka nożna. Jestem po operacji 2 miesiące chodzę teraz na rehabilitację i po prostu chcę wiedzieć z ciekawości. DZIĘKUJE
    POZDRAWIAM !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamil, oczywiście że będziesz mógł wrócić. W końcu odzyskałeś więzadło! Są jednak podstawowe warunki które musisz spełnić, przykładając się szczególnie w pierwszym roku po rekonstrukcji. Po pierwsze rehabilituj, ale profesjonalnie tzn. bez przeciążania i narażania przeszczepu na rozciągnięcie. Wzacniaj mięśnie, ćwicz czucie kolana. Po drugie, pamiętaj o całym ciele. W pierwszym roku po operacji łatwo się zapuścić. Warto zrobić wręcz na odwrót i wykorzystać ten okres do ulepszania całego ciała. Jeżeli ostro będziesz pracował przez rok, masz szansę odzyskać nawet 100% sił w nodze (zakładając oczywiście że masz całe łąkotki). Ja po 3 latach od operacji uprawiam wszystkie sporty, bez żadnych ściągaczy. Jednak ze względu na usuniętą część łąkotki, oceniam powrót mojej nogi do około 85% sprawności sprzed urazu. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie, jak Ty. Tyle tylko że przede mną druga rekonstrukcja tych samych więzadeł... Wszystko opisałem tutaj: http://takiekolano.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń